Aleksander I w Gliwicach

 

 

 

Jan III Sobieski to nie jedyny monarcha, który odwiedził Gliwice. Prawie 200 lat temu Aleksander I, car Rosji zatrzymał się na 2 dni w mieście. Jechał on do Opawy na spotkanie z władcami Prus i Austrii. Na Bytomskim Przedmieściu postawiono bramę honorową, przy której mieszkańcy ochoczo witali władcę. Następnego dnia przeprowadził oględziny miejscowego szwadronu ułanów, a także zwiedził Królewską Odlewnie Żelaza (dzisiejszy GZUT), aby podziwiać lokalne dzieła sztuki.

 

Car odwiedził miasto ponownie dwa lata później, podczas podróży do Werony na kongres monarchów. Tym razem gościł on na rynku u rodziny włoskich kupców Galli. Tak, jak poprzednio ofiarował oficerom bogate podarunki, a gospodyni Pani Galli podarował brylantowy pasek.*

 

Edmund Całka w książce “Świat Gliwickich Legend” przytacza historię odwiedzin cara w trochę innej wersji. Przebywał w domu rodziny Galli na gliwickim rynku, odbywało się tam wielkie przyjęcie, gdzie gościli najważniejsi mieszkańcy. Monarcha podobno pod wpływem trunków wezwał do siebie miejscowych złotników i jubilerów. Każdy z biesiadników rzekomo otrzymał drogocenny podarunek na pamiątkę spotkania.

 

Car pamiętał także regimencie ułanów pruskich, którym dostarczał, co chwilę beczkę miejscowego piwa. Wspomniany jest również brylantowy pasek Pani Galli, który olśniewał biesiadników. Rosyjskich władca miał też obdarować lokalne pospólstwo rzucając z okna kamienicy drobną biżuterię i monety na plac rynku. 

 

Gdy minęło kilka dni od wizyty do władz miasta zaczęli zgłaszać się handlarze, złotnicy z rachunkami za szaleństwa cara. Rajcy miejscy przerażeni zdali sobie sprawę, że rosyjski dwór nie pokrył kosztów przyjęcia. Miasto musiało zrezygnować z planowanej budowy bitej drogi do Zabrza, aby spłacić długi za ekstrawagancję rosyjskiego monarchy. 

 

Trudno dzisiaj powiedzieć, ile w tej legendzie prawdy, ale miasto oszacowało koszty przyjęcia na dwieście dziewięćdziesiąt trzy talary i dwadzieścia trzy srebrne grosze. Kamienicy, gdzie gościł car już nie ma, ale rodzina Galli pozostawiła po sobie piękną kaplicę grobową na tyłach dawnego Szpitala Zakaźnego, ale o niej opowiemy innym razem. 

*Źródło: Benno Nietsche “Historia miasta Gliwice”

© 2019 wykonano przez Klaster Innowacji Społecznych. Projekt finansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z Funduszu Promocji Kultury.

gmt.png